Wednesday Aug 14, 2024

Imć pan kum

Pewien biedak miał tyle dzieci, że nie było już takiego, kogo by nie prosił w kumy, a kiedy urodziło mu się jeszcze jedno, sam nie wiedział, co ma zrobić. Nie znajdując rady, w tym strapieniu położył się i usnął. Przyśniło mu się, że ma wyjść przed bramę i pierwszego napotkanego człowieka poprosić w kumy. Kiedy się obudził, postanowił pójść za radą, jaką mu podsunął sen, wyszedł przez bramę i pierwszego napotkanego człowieka poprosił w kumy. Obcy ofiarował mu buteleczkę z wodą i rzekł:
- To jest cudowna woda, możesz nią uzdrawiać chorych, ale najpierw musisz zawsze sprawdzić, z której strony stoi śmierć. Jeśli stoi przy łóżku u głowy chorego, to dajesz mu do wypicia łyk wody i wyzdrowieje; jeśli jednak śmierć stoi w nogach, to wszystkie wysiłki na nic, chory musi umrzeć.
Biedak odtąd zawsze potrafił przewidzieć, czy chorego da się uratować, czy też nie, stał się sławny dzięki swej sztuce i zarabiał mnóstwo pieniędzy. Pewnego razu wezwano go do królewskiego dziecka, a kiedy wszedł, ujrzał śmierć u jego głowy i wyleczył ją swoją wodą, podobnie stało się za drugim razem, ale za trzecim śmierć stała w nogach i dziecko musiało umrzeć.
Biedak chciał odwiedzić swego kuma i opowiedzieć mu, jak sobie z jego wodą poczyna. Kiedy jednak przyszedł do domu kuma, zastał tam przedziwne rzeczy. Na pierwszym piętrze kłóciły się zawzięcie miotła z szufelką i jedna drugą tłukła ile wlezie. Biedak zapytał:
- Gdzie mieszka mój pan kum?
Miotła mu odrzekła:
- O piętro wyżej.
Kiedy wszedł na drugie piętro, zobaczył cały stos trupich palców. I znów zapytał:
- Gdzie mieszka mój pan kum?
Jeden z palców odpowiedział:
- O piętro wyżej.
Na trzecim leżała kupa trupich głów, które posłały go znów o piętro wyżej. Na czwartym piętrze ujrzał ryby na ogniu, skwierczały na patelni i same się smażyły. I one powiedziały:
- O piętro wyżej.
A kiedy wspiął się na piąte, znalazł się przed drzwiami izdebki, zajrzał przez dziurkę od klucza i zobaczył imć pana kuma, który miał na głowie parę długich rogów. Kiedy otworzył drzwi i wszedł do środka, imć pan kum czym prędzej położył się do łóżka i nakrył się kołdrą. Gość rzekł do niego:
- Kumie, co to za dziwne rzeczy dzieją się w twoim domu? Kiedy wszedłem na pierwsze piętro, kłóciły się tam miotła z szufelką i tłukły się, że aż dudniło.
- Cóż za głupstwa gadacie! - odparł kum. - To przecież parobek gadał ze służącą.
- A na drugim piętrze widziałem trupie palce.
- Ach, cóż za bzdury pleciecie. To była skorzonera.
- Na trzecim leżały trupie głowy.
- Głupi człowieku! To były główki kapusty!
- A na czwartym ryby skwierczały na patelni i same się smażyły.
Ledwie skończył to mówić, zjawiły się ryby, niosąc się same na półmisku.
- Kiedy wszedłem na piąte piętro, zajrzałem przez dziurkę od klucza do jakiejś izby i zobaczyłem was, kumie, i mieliście długie, bardzo długie rogi.
- Oj co to, to nieprawda!
Biedaka strach obleciał i uciekł, a nie wiadomo, co by mu jeszcze zrobił imć pan kum.

Ten odcinek został udostępniony przez Podbean.com.

Comment (0)

No comments yet. Be the first to say something!

Copyright 2024 Podbean All rights reserved.

Podcast Powered By Podbean

Version: 20241125